Wyniki wyszukiwania: "Nowaka:"
Afryka Nowaka: pamięta Nowaka
U kresu libijskiego etapu rowerzyści spotykają człowieka, który… spotkał Kazimierza Nowaka.
Afryka Nowaka: rok od startu
Czwartek, 4 listopada 2010 roku, dokładnie rok od startu sztafety z podpoznańskiego Boruszyna, dokładnie 79 lat od wyjazdu Kazimierza Nowaka z poznańskiego Dworca Głównego PKP, odbędzie się spotkanie z Uczestnikami i Organizatorami Afryki Nowaka.
Afryka Nowaka: rowery we mgle
Od Ugandy przez Kongo aż do Ruandy podróżowali uczestnicy szóstego etapu Afryki Nowaka.
Afryka Nowaka na półmetku: spokój i piwo
4 listopada 2010 roku minęło dokładnie dokładnie 79 lat od wyjazdu Kazimierza Nowaka z poznańskiego Dworca Głównego PKP.
Afryka Nowaka: w szponach malarii
Wybieramy się do dr Patricii, Włoszki, która od kilku dni wspaniale opiekuje się naszym "pochodem zdechlaków" - podróżnicy Afryki Nowaka przez Kongo Brazzaville dotarli do Republiki Środkowej Afryki, gdzie uczestniczyli w najbardziej pechowym jak dotąd etapie.
Afryka Nowaka: nurtem zagubionej rzeki
Kongo wita nas kilkoma malowniczymi zakrętami, a potem serwuje dwa dni mozolnego wiosłowania pod silny wiatr i fale.
Śladami Kazimierza Nowaka - rowerowa wyprawa przez Afrykę
Dwa lata ma potrwać rowerowa wyprawa przez Afrykę śladami Kazimierza Nowaka, podróżnika, który jako pierwszy na świecie dwukrotnie przebył rowerem i pieszo kontynent afrykański.
Afryka Nowaka: a więc to Południowy Sudan
Rejs przedłuża się w nieskończoność. Wśród sudańskich bagien pot leje się strumieniami.
II Poznański Festiwal Podróży i Fotografii
Rozstrzygnięcie Konkursu im. Kazimierza Nowaka na najlepiej udokumentowaną podróż roku 2011 zaplanowano w turystyka.wp.pl
Nagroda im. Kazimierza Nowaka - finał konkursu w Poznaniu
Poznański Festiwal Podróży i Fotografii powstał by promować lokalnych podróżników i ich inicjatywy oraz turystyka.wp.pl
Afryka Nowaka: w kraju czarnej antylopy
Do misji w Quipeio, w której w 1934 roku Kazimierz Nowak spędzał Boże Narodzenie, dojeżdżamy dokładnie w dniu jego 114. urodzin.
Afryka Nowaka: po co to wszystko?!
I po co to wszystko? Po co przez 13 dni zarzynamy się na pustyni? W palącym słońcu, w szalejącym i wyjącym przeraźliwie przednim wietrze, na podłożach kompletnie nie nadających się do jazdy na rowerze, usłanych kamieniami i głazami wszelkiej maści, po kostki w piachu lub grzęznąc w piaskowych pułapkach zapadniach.