Wyniki wyszukiwania: "Dream"
Annapurna Dream 2010: Pumori (7161 m)
Uczestnicy wyprawy Annapurna Dream - Kinga Baranowska i Piotr Pustelnik działają już pod Pumori (7161 m), gdzie będą się aklimatyzować, przed planowaną działalnością na Annapurnie.
Annapurna Dream 2010: już w bazie
Uczestnicy wyprawy Annapurna Dream - Kinga Baranowska i Piotr Pustelnik znajdują się już w bazie pod Annapurną.
Annapurna Dream 2010: dzisiaj w nocy atak szczytowy!
Uczestnicy wyprawy Annapurna Dream - Kinga Baranowska i Piotr Pustelnik dzisiaj w nocy podejmą próbę ataku szczytowego na Annapurnę.
Annapurna Dream 2010: Obóz I
Rano była Puja. Modliliśmy się o dobrą pogodę i o przychylność dla nas.
Annapurna Dream 2010: aklimatyzacja w jedynce pod Pumori
Jeszcze nie dotarliśmy na szczyt. Śpimy na ok. 6400 m.
Annapurna Dream 2010: Kinga na szczycie!
Schodzimy powoli ze szczytu. Piotr i ja stanęliśmy, inni też. Przed nami trudne zejście, myślcie proszę
Annapurna Dream 2010: i znów w Katmandu...
Wczoraj dotarliśmy do Kathmandu: ja, Piotr Pustelnik i Peter Hamor (Słowacja). Dziś dołączył do nas Horia Colibasanu (Rumunia).
Annapurna Dream 2010: teraz Annapurna!
Dwa ostatnie dni spędziliśmy w Kathmandu. Odpoczywaliśmy trochę, ale głównie było przepakowywanie rzeczy, ich pranie, suszenie.
Annapurna Dream 2010: rest na Kalapatar
No i skończył się dzień restowy. Piszę tego smsa zziębnietymi palcami ze śpiwora. Przeszliśmy się dziś na spacer na Kalapatar.
Annapurna Dream 2010: obóz IV - zejście do bazy
Schodzimy powoli ze szczytu. Piotr i ja stanęliśmy, inni też. Przed nami trudne zejście, myślcie proszę
Annapurna Dream 2010: "Kathmandu Lukla" Monjo (2840 m)
Udało nam się wyrwać z tego obłędu, jaki dopadł nas w ostatnich dniach. Istny amok! Och jakaś upokarzająca złość i niechęć mnie dopadła w tym miejscu.
Annapurna Dream 2010: ptaki-monstra w I pod Pumori
Kurcze co za dzień wczoraj mieliśmy.
Annapurna Dream 2010: baza pod Pumori (5400 m)
Dotarliśmy do bazy. To (oprócz bazy pod Nanga Parbat) najpiękniejsza baza w jakiej w życiu byłam.
Annapurna Dream 2010: udręka czekania
Och, jaka to udręka, to siedzenie w bazie i czekanie na pogodę jak na wybawienie! Wspinając się mozolnie pod górę z ciężkim często plecakiem, odliczam godziny, minuty do miejsca, gdzie bezpiecznie rozbiję obóz.