Ararat Moto Expedition 2010: Efez
Dodano: 15. czerwiec 2010r. o godzinie 10:15:01
Jak co rano ok. szóstej obudziła nas wyśpiewywana modlitwa z minaretu. Głos wydobywający się pięć razy na dzień z głośników zawieszonych na każdym minarecie, w każdej miejscowości, stał się już dla nas codziennością i bardzo prawdopodobne, że będzie go nam brakowało po powrocie do domu. Coś magicznego jest w tych wyśpiewanych wersetach Koranu.
Więcej na: onet.pl
Tagi: Ararat , Efez , Expedition , Moto
Inne artykuły z tej kategorii
The Big Expedition: Brazylia
Zdecydowaliśmy się skorzystać z zaproszenia kapitana ''Selmy'' i popłynąć na Falklandy.
Na Własne Oczy: zaobserwowane w Indiach
Czy łatwe jest życie świętej krowy? Jednym ze stałych elementów krajobrazu w Indiach są krowy.
The Big Expedition: urugwajskie przygody
Wreszcie dostaliśmy wiadomość, że samochód stoi już w magazynie celnym i możemy pojechać go zobaczyć.
Vagabundos: Trzy kolory: Niebieski
Niedawno stuknęło nam kolejne pół roku w drodze, więc dziś nieco taniego sentymentu i uchylenie rąbka tajemnicy z życia za kulisami podróży dookoła świata.
Droga do Shangri-la: squat w wielkim mieście
Jak wiele może się wydarzyć przez 42 godziny? Ile kilometrów można przejechać w podroży? Ile nowych rzeczy zobaczyć i ile wrażeń zyskać? 42 godziny to niewiele w porównaniu z dwuletnią podróżą, ale bardzo dużo zważywszy jak bardzo może zmienić się nasze otoczenie.
Ostatnio dodane
- Chiny z Beatą Pawlikowską
- Komunikacja miejska w Rzymie drożeje
- Dom z "Rzymskich wakacji" odzyska blask
- Pozwolenie na Centrum Polonia in Tertio Millennio
- Kinga Baranowska zdobyła Lhotse!
- 10 mln zł na turystkę wokół Kanału Augustowskiego
- Kryzys w biurach podróży
- W parku narodowym giną słonie
- Piloci ocalili pasażerów
- W Baszni Dolnej powstanie Kresowa Osada
