Ararat Moto Expedition 2010: w stronę Antyalyii

Dodano: 14. czerwiec 2010r. o godzinie 12:15:05

Czekaliśmy do północy i przyszły. Wielkie 50-cio, może nawet 70-cio kilowe żółwie morskie wyszły na plażę składać jaja. Szukaliśmy ich z latarkami i uwierzcie, widok wyłaniającego się nagle z ciemności takiego giganta zapiera dech w piesiach jednym, a u drugich powoduje odruchy ucieczkowe. W każdym bądź razie polowanie fotograficzne się udało.

Więcej na: onet.pl

( Foto: )

Tagi: Antyalyii , Ararat , Expedition , Moto

Inne artykuły z tej kategorii

The Big Expedition: Brazylia

Zdecydowaliśmy się skorzystać z zaproszenia kapitana ''Selmy'' i popłynąć na Falklandy.

Czytaj dalej

Na Własne Oczy: zaobserwowane w Indiach

Czy łatwe jest życie świętej krowy? Jednym ze stałych elementów krajobrazu w Indiach są krowy.

Czytaj dalej

The Big Expedition: urugwajskie przygody

Wreszcie dostaliśmy wiadomość, że samochód stoi już w magazynie celnym i możemy pojechać go zobaczyć.

Czytaj dalej

Vagabundos: Trzy kolory: Niebieski

Niedawno stuknęło nam kolejne pół roku w drodze, więc dziś nieco taniego sentymentu i uchylenie rąbka tajemnicy z życia za kulisami podróży dookoła świata.

Czytaj dalej

Droga do Shangri-la: squat w wielkim mieście

Jak wiele może się wydarzyć przez 42 godziny? Ile kilometrów można przejechać w podroży? Ile nowych rzeczy zobaczyć i ile wrażeń zyskać? 42 godziny to niewiele w porównaniu z dwuletnią podróżą, ale bardzo dużo zważywszy jak bardzo może zmienić się nasze otoczenie.

Czytaj dalej