LosWiaheros: rozmowy polsko-chińskie
Dodano: 9. marzec 2010r. o godzinie 21:15:00
Do Kantonu przyjeżdżam po raz pierwszy. Słyszałem o nim dużo – świetna kuchnia, język kantoński wzbogacony o kolejne trzy tony w stosunku do TYLKO czterech mandaryńskich czy w końcu kolonialne pozostałości w postaci budynków i świątyń. Zaskoczyło mnie jednak coś innego, z czego nie zdawałem sobie do końca sprawy.
Więcej na: onet.pl
Tagi: LosWiaheros:
Inne artykuły z tej kategorii
Na Własne Oczy: z miłości do kobiety… Tadż Mahal
"Łza na policzku wieczności" (według poety Tagore).
Na Własne Oczy: wyginam śmiało ciało – świątynie Khajuraho i spokojna Orchha
Khajuraho to małe miasteczko z miłym prowincjonalnym klimatem.
Vagabundos: nowa zoolandia
Kilka miesięcy temu bardzo chcieliśmy napisać Wam o rzeczy wyjątkowo ważnej, tj. o podejściu do dzikiej przyrody i zwierząt w ogóle w Azji.
Na Własne Oczy: Waranasi – życie nad Gangesem
Waranasi to jedno z siedmiu świętych miast dla wyznawców hinduizmu, położone nad Gangesem przyciąga tysiące pielgrzymów.
Ostatnio dodane
- Rolnicy zdobywają turystyczne kwalifikacje
- Białystok: Powstaje sybirackie muzeum
- Statki stresują wieloryby
- W Tatrach lawinowa dwójka
- "Dama z gronostajem" wróciła do Krakowa
- Tragiczny bilans 2011 roku. Nigdy rekiny nie zabiły tylu ludzi
- Na Własne Oczy: z miłości do kobiety… Tadż Mahal
- Dyskryminacja na kolei? Wprowadzono przedziały tylko dla kobiet!
- Plaża w Świnoujściu on-line
- Dolnośląskie: Nowy szlak turystyczny
