Syria, kraj z tysiąca i jednej nocy

Dodano: 2. listopad 2009r. o godzinie 18:15:01

Inspiracją do wyjazdu była Księga tysiąca i jednej nocy, to co faktycznie kojarzy się z bajkami i czego udało się doświadczyć to beduiński namiot na pustyni i wszechobecna gościnność
Wylatując z Krakowa byłem pełen obaw. Jak sobie poradzę w tym odległym kraju. Tam nie wszyscy rozmawiają po angielsku. Komunikacja nie okazała się żadnym problemem, nowych ludzi poznawało się momentalnie. Już na lotnisku we Wiedniu poznałem pierwszego muzułmanina. Okazał się wykładowcą na uniwersytecie w Aleppo. Oczywiście o żadnych zbliżających się festiwalach, wydarzeniach nie miał pojęcia, ale jego pomoc była nie oceniona. W pierwszym dniu podróży czuje się raczej niepewnie. Jestem na lotnisku w Damaszku i co dalej?
Autor: Mateusz Stachniuk
data dodania:
02.11.2009

Więcej na: podroze.pl

( Foto: )

Tagi: Syria

Inne artykuły z tej kategorii

The Big Expedition: Brazylia

Zdecydowaliśmy się skorzystać z zaproszenia kapitana ''Selmy'' i popłynąć na Falklandy.

Czytaj dalej

Na Własne Oczy: zaobserwowane w Indiach

Czy łatwe jest życie świętej krowy? Jednym ze stałych elementów krajobrazu w Indiach są krowy.

Czytaj dalej

The Big Expedition: urugwajskie przygody

Wreszcie dostaliśmy wiadomość, że samochód stoi już w magazynie celnym i możemy pojechać go zobaczyć.

Czytaj dalej

Vagabundos: Trzy kolory: Niebieski

Niedawno stuknęło nam kolejne pół roku w drodze, więc dziś nieco taniego sentymentu i uchylenie rąbka tajemnicy z życia za kulisami podróży dookoła świata.

Czytaj dalej

Droga do Shangri-la: squat w wielkim mieście

Jak wiele może się wydarzyć przez 42 godziny? Ile kilometrów można przejechać w podroży? Ile nowych rzeczy zobaczyć i ile wrażeń zyskać? 42 godziny to niewiele w porównaniu z dwuletnią podróżą, ale bardzo dużo zważywszy jak bardzo może zmienić się nasze otoczenie.

Czytaj dalej