W kilka lat dookoła świata: „Na Małysza”, czyli z wizytą w azjatyckim kibelku

Dodano: 30. październik 2009r. o godzinie 08:15:05

Do Azji nie trzeba jechać, aby znaleźć i polubić te specyficzne kibelki „na Małysza”. Można się na nie natknąć z pewnymi modyfikacjami już choćby w ukraińskich czy rosyjskich pociągach (na muszli kucamy), ale szczególnego znaczenia nabrały one w Iranie. Dlaczego? Bo zrozumiałem ich drugą funkcję poza znaną mi do tej pory – sterylnością naszego tyłka!

Więcej na: onet.pl

( Foto: )

Tagi: Małysza8221_

Inne artykuły z tej kategorii

Piesza wędrówka przez Hiszpanię

Camino de Santiago to ponad 800 przemierzonych kilometrów, wielu poznanych ludzi, obcowanie z przyrodą, w końcu to droga do wnętrza siebie.

Czytaj dalej

Dookoła Rumunii

Rumunia kojarzy się raczej z biedą, jednak wbrew pozorom wiele miejsc jest godnych odwiedzenia.

Czytaj dalej

Nie tylko wieża Eiffla

Francja to nie tylko Paryż.

Czytaj dalej

Tarifa - swiat pelen mozliwosci

Znajdujaca sie w niezwyklym zakatku, gdzie spotykaja sie dwa kontynenty, Afryka i Europa, jak rowniez dwa morza, Morze Srodziemne i Ocean Atlantycki, Tarifa - zaczarowany punkt, ktory pozwala cieszyc sie niezwykla mieszanka roznych kultur swiata.

Czytaj dalej

W tyskim browarze

Już blisko cztery stulecia w Tyskich Browarach Książęcych warzone są piwa, które swoim smakiem zdołały podbić gusta ludzi na całym świecie.

Czytaj dalej