Droga do Shangri-la: jeden dzień w Birmie
Dodano: 19. styczeń 2012r. o godzinie 12:15:02
Wbrew pojawiającym się opiniom, pogłoskom, domysłom i zamysłom, zapewniamy z ręką na sercu, że naprawdę jesteśmy w Tajlandii. W tak zwanym międzyczasie zdążyliśmy odwiedzić jeszcze dwa państwa, spotkać kwiaty polskiej młodzieży podróżującej i wrócić do kraju smażonego makaronu. Ale o wszystkim po kolei, a było tak.
Więcej na: onet.pl
Tagi: Birmie , Droga , Shangri_la:
Inne artykuły z tej kategorii
The Big Expedition: Brazylia
Zdecydowaliśmy się skorzystać z zaproszenia kapitana ''Selmy'' i popłynąć na Falklandy.
Na Własne Oczy: zaobserwowane w Indiach
Czy łatwe jest życie świętej krowy? Jednym ze stałych elementów krajobrazu w Indiach są krowy.
The Big Expedition: urugwajskie przygody
Wreszcie dostaliśmy wiadomość, że samochód stoi już w magazynie celnym i możemy pojechać go zobaczyć.
Vagabundos: Trzy kolory: Niebieski
Niedawno stuknęło nam kolejne pół roku w drodze, więc dziś nieco taniego sentymentu i uchylenie rąbka tajemnicy z życia za kulisami podróży dookoła świata.
Droga do Shangri-la: squat w wielkim mieście
Jak wiele może się wydarzyć przez 42 godziny? Ile kilometrów można przejechać w podroży? Ile nowych rzeczy zobaczyć i ile wrażeń zyskać? 42 godziny to niewiele w porównaniu z dwuletnią podróżą, ale bardzo dużo zważywszy jak bardzo może zmienić się nasze otoczenie.
Ostatnio dodane
- Kryzys w biurach podróży
- W parku narodowym giną słonie
- Piloci ocalili pasażerów
- W Baszni Dolnej powstanie Kresowa Osada
- A na Evereście tłok
- Na Mazurach pojawiły się houseboaty
- Czechy: Jazda Królów
- Groźna substancja 100 metrów od Bałtyku
- Szlaki górskie dla niewidomych
- Maj najważniejszym miesiącem w Kordobie
