Vagabundos: kwintesencja smaku
Dodano: 25. marzec 2011r. o godzinie 14:15:01
W Laosie jesteśmy już 10 dni i choć jak zwykle działo się sporo, naszą relację rozpoczynamy od strony zadniej. Konkretnie chodzi o „Luwak coffee”, szerzej znaną jako „kawa z kupy”, na którą natknęliśmy się na płaskowyżu Bolaven – w sercu kawowego świata.
Więcej na: onet.pl
Tagi: Vagabundos:
Inne artykuły z tej kategorii
The Big Expedition: Brazylia
Zdecydowaliśmy się skorzystać z zaproszenia kapitana ''Selmy'' i popłynąć na Falklandy.
Na Własne Oczy: zaobserwowane w Indiach
Czy łatwe jest życie świętej krowy? Jednym ze stałych elementów krajobrazu w Indiach są krowy.
The Big Expedition: urugwajskie przygody
Wreszcie dostaliśmy wiadomość, że samochód stoi już w magazynie celnym i możemy pojechać go zobaczyć.
Vagabundos: Trzy kolory: Niebieski
Niedawno stuknęło nam kolejne pół roku w drodze, więc dziś nieco taniego sentymentu i uchylenie rąbka tajemnicy z życia za kulisami podróży dookoła świata.
Droga do Shangri-la: squat w wielkim mieście
Jak wiele może się wydarzyć przez 42 godziny? Ile kilometrów można przejechać w podroży? Ile nowych rzeczy zobaczyć i ile wrażeń zyskać? 42 godziny to niewiele w porównaniu z dwuletnią podróżą, ale bardzo dużo zważywszy jak bardzo może zmienić się nasze otoczenie.
Ostatnio dodane
- Góry : Agroturystyka Siedlisko
- Chcą kupić uzdrowisko Rabka
- Rzym: Polak znowu okradł sklep wolnocłowy
- Pies będzie płoszył ptaki na lotnisku
- Kopalnie, wampiry i maszyny parowe
- W weekend Święto Łodzi
- Gdzie jest drożej? W górach czy na Mazurach?
- Spacer śladami komisarza Alexa
- Inne regiony : Kaszuby Argoturystyka "u Myśliwego"
- Motocyklem przez Polskę
